Bajeczka o bohaterskich policjantach

We wczorajszym programie TVN “Uwaga” mieliśmy rozmowę oraz akcję policjantów walczących z przestępczością narkotykową i dobrze, że z nią walczą.

Reporterzy sfilmowali akcję siłowego wejścia do domu w którym uprawiana była marihuana czyli konopie indyjskie. W środku był jeden człowiek – właściciel domu – do niego należała uprawa. Policjanci weszli siłowo ale z bronią krótką i nawet chyba bez kamizelek kuloodpornych a w każdym bądź razie nie byli to antyterroryści których bierze się do zatrzymania osób niebezpiecznych. A zatem zapewne wcześniej ustalono, że w domu przebywa tylko jeden “leszcz” (ale policjant zapytał go, czy sam jest w domu), bez broni. Albo może zatrzymania dokonano wcześniej a sfilmowano powtórkę – dla telewizji TVN.

Panowie policjanci pytani mówili później, że wychodząc do pracy operacyjnej nie wiedzą, czy wrócą z niej. otóż śmiem twierdzić, że większe od nich obawy powinien mieć na przykład górnik dołowy albo taksówkarz. Świadczą o tym statystyki. Zaznaczam, ilość zgonów w pracy w skali całego kraju należy porównać z ilością pracowników w skali pracy daną pracę wykonujących i dopiero wtedy porównywać stopień zagrożenia.

Dlaczego o tym piszę? Chodzi o to, żeby nie gloryfikować zbytnio policjantów a media maja ku temu skłonności. Policjanci wykonują prace z która otrzymują wynagrodzenie i nie można dawać im żadnych luzów rozumianych jako przymykanie oczu na popełniane przez nich przestępstwa a w szczególności przekraczanie uprawnień. Do pracy w policji garną się osoby które po prostu wolą taką pracę niż na przykład pracę maszynisty.