Pożyczka bez BIK jako kredyt dla firmy… “Rewelacja”…

Coraz więcej mamy w internecie portali i blogów finansowych, w tym, a jakże, o kredytach też. Często tworzą je osoby które o kredytach wiedzą niewiele albo prawie nic. Wiedzą za to co innego, a mianowicie to, że można zarobić na reklamie umieszczonej na takiej stronie, bo jest wiele agencji reklamowych z którymi może współpracować jako wydawca takich reklam praktycznie każdy, kto sobie bloga założy i doda (skopiuje) na takiego bloga kilka “artykułów”. Poziomem merytorycznym wiele takich blogów niestety nie grzeszy. Ostatnio zaś przeczytałem na jednym z takich blogów “ciekawostkę” reklamującą pożyczki pozabankowe czyli głównie te dla zadłużonych osób i nawiązującą do kredytów dla firm.

Otóż webmaster bloga (nie będę podawał adresu strony) napisał, że te pozabankowe kredyty bez BIK których dokładniejsza charakterystyka jest tutaj: Kredyty bez BIK – czy bezpieczne?, to szansa dla osób, które z powodu zbyt krótkiego stażu firmy nie mogą liczyć na kredyt dla firmy z banku. Według tego blogera więc, jak masz nową firmę i potrzebujesz w nią zainwestować, to Twoją szansą jest pozabankowa pożyczka bez BIK… Ciekawe która, może Provident z RRSO powyżej sześćdziesiąt procent (zmienia się w zależności od kwoty i okresy kredytowania i może wynosić nawet ponad sto procent) ? A może jakiś sms kredyt z RRSO dwa i pół tysiąca procent przedłużany z miesiąca na miesiąc? Jak można pisać takie brednie (no chyba że ktoś ma biznes z marżą sto procent…)? Pomijam już to, że żeby móc otrzymać pożyczkę bez BIK to też trzeba wykazać się dochodami czym początkujący przedsiębiorca nie wykaże się. Łatwiej dostać taką pożyczkę etatowcowi niż przedsiębiorcy co to dwa tygodnie własną firmę prowadzi.

Możliwe jednak, że omawiane brednie zostały sformułowane na potrzeby reklamowania jedne z tych “cudownych pożyczek bez BIK” co to są rzekomo z oprocentowaniem jakoś tak około osiem procent w stosunku rocznym. Przy czym chodzi o oprocentowanie rzeczywiste, że takie jest. Widzieliście takie oferty pożyczek bez BIK? Ja widziałem, niesamowite. Tylko podobno trzeba najpierw wpłacić kilkaset lub nawet kilka tysięcy złotych, na rozpatrzenie wniosku. Jeszcze też nie słyszałem o tym, żeby ktoś taką pożyczkę otrzymał. Na forach internetowych tylko same żale osób które miały styczność z takimi firmami. Wpłacili zaliczkę a pożyczki nie otrzymali. Ludzie, jak można wpłacać firmie pożyczkowej zaliczkę czy opłatę wstępną z góry, nie wiedzą czy pożyczka zostanie przyznana.