Rażąca niekompetencja? Nie, raczej bezczelna korupcja.

Dłużnik z koneksjami, jak powiadali o nim. Długów co niemiara, egzekucje bezskuteczne w poprzednich postępowaniach z wniosków innych wierzycieli. Komornik na mój wniosek zajmuje jego samochód, okazuje się że w części właścicielem samochodu jest bank z tytułu zabezpieczenia kredytu. Bank nie wniósł w terminie powództwa przeciwegzekucyjnego (miał na to 30 dni od daty powzięcia info o zajęciu pojazdu). Wychodzi to na jaw, dłużnik i bank zdają sobie sprawę z tego że niebawem będę wnosił o licytację pojazdu. I nic już nie przeszkodzi mi w tym, sprzedam bezkarnie samochód po części bankowy, bo tak to prawnie wygląda. Zaczynają się dziać rzeczy „dziwne”…

Przychodzi od komornika pismo o … zajęciu tego samego pojazdu. Komornik ponownie zajął ten sam samochód! Chyba nie wiedzieli o tym, że przesłali mi protokół poprzedniego zajęcia pojazdu. Dwuznacznie pisemnie zwracam na ten fakt uwagę. Odpada więc szansa dla banku (i dłużnika) na kolejne 30 dni w których bank mógłby wezwać mnie do zwolnienia (ich części) pojazdu i w razie konieczności skierować powództwo przeciwegzekucyjne.

Licytacja pojazdu wydaje się być nieuchronna…

I oto wkrótce pewnego dnia otrzymuję informację o tym, iż nastąpił zbieg z egzekucją administracyjną do bankowego konta firmowego dłużnika. Sąd postanowił o przekazaniu sprawy do łącznej egzekucji prowadzonej przez Naczelnika Urzędu Skarbowego. Jednocześnie sąd postanowił o pozostawieniu w mocy już dokonanych czynności egzekucyjnych, czy coś w tym rodzaju (nie chce mi się szukać akt).

Urząd Skarbowy też zachowuje się „dziwnie”. Dowiaduję się bowiem że samochód … nie jest zajęty! Piszę do US że właśnie że jest zajęty bo zajął go komornik sądowy, minął bezskutecznie termin zawity w którym bank mógł złożyć powództwo przeciwegzekucyjne i wnoszę o wyznaczenie terminu licytacji. US odpowiada mi że teraz postępowanie egzekucyjne prowadzone jest zgodnie z przepisami o egzekucji administracyjnej i nie mają zastosowania przepisy kpc w egzekucji sądowej. Odpisuję więc wskazując, że sąd postanowił pozostawić w mocy już dokonane czynności egzekucyjne przez komornika. Taką czynnością było też przecież zajęcie pojazdu przez komornika sądowego i że niezłożenie w ciągu 30 dni powództwa przeciwegzekucyjnego przez bank wywołało skutek którego nie można już cofnąć – mam prawo skutecznie wnieść o licytację pojazdu.

Po tym moim piśmie ostatecznie wymiękli a samochodzik został sprzedany na drugiej licytacji. Kasę ze sprzedaży otrzymałem tylko ja pomimo iż jak wiadomo należności publicznoprawne mają pierwszeństwo w zaspokajaniu; samochód został bowiem zajęty i zlicytowany tylko z mojego wniosku, US nie przyłączył się. Gdyby się ostatecznie przyłączył, to pewnie nic bym nie otrzymał z egzekucji, bo wszystko poszłoby na zaspokojenie skarbu państwa. A jeżeli licytacje byłyby bezskuteczne, to na dodatek musiałbym z tego powodu płacić temu Urzędowi Skarbowemu, zobaczcie: „Przyjazne” państwo: płać WIERZYCIELU 6% długu za bezskuteczną egzekucję administracyjną! Mamy więc nie tylko skorumpowane ale i z patologicznym prawem państwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.